Bez kategorii

Remigiusz Mróz to polski autor kryminałów. Mimo młodego wieku napisał już kilkanaście książek i cały czas pisze. Większości kojarzy się głównie z serią książek o Chyłce, na podstawie których powstał emitowany w tv serial. Wiadomo, że szykuje się kolejna ekranizacja jego książek. Prywatnie jest doktorem prawa. Jak sam twierdzi codziennie mus napisać około 15 stron by być zadowolonym. Właśnie wychodzi jego najnowsza książka Listy zza grobu, która ma być początkiem nowej serii o Sewerynie Zaorskim.

….do ofiary?

Żeromice to małe miasteczko gdzieś w Polsce. Wydawać by się mogło, że życie płynie tu wolno i spokojnie. Jednakże wszyscy wiemy, że każda miejscowość ma swoje tajemnice. Jakie mają Żeromice? Musicie się sami przekonać. Właśnie do tej małej miejscowości wraca po kilkunastu latach nieobecności Seweryn Zaorski. Jest on dobrym patomorfologiem a prywatnie ojcem dwóch córek. Kupuje on dom rodzinny swojej koleżanki Kai Burzyńskiej. Podczas remontu, w garażu znajduje dziwną skrzynkę. Gdy rozmawia o niej z byłą właścicielką domu okazuje się, że Kaja od ponad dwudziestu lat dostaje listy od swojego ojca. Ojca, który nie żyje. Okazuje się, że listy oraz zawartość skrzynki mają ze sobą coś wspólnego. Razem podążają za tymi wskazówkami i już wiadomo, że sprawa dobrze się nie skończy. Jaki będzie finał tych działań? Po co te listy? I dlaczego były wysyłane przez ostatnie dwadzieścia lat?

Nowa seria, nowy początek, nowy bohater. Wszystko nowe a jednak Remigiusz Mróz cały czas w najwyższej formie. Opowiada nam historię o tajemnicach z przed lat. Tajemnice odkrywane są bardzo powoli i nie od razu można je ze sobą połączyć. Każdy z bohaterów ma coś do ukrycia. Nawet Seweryn Zaorski nie jest krystalicznie czystą postacią. Auto jak zwykle funduje czytelnikowi zawrót głowy od ilości elementów, które trzeba ze sobą połączyć by zrozumieć kto jest kim i komu można zaufać. Nowością jest to, że wprowadził wątek obyczajowy w postaci samotnego tacierzyństwa oraz zwykłej codzienności małego miasteczka. Wyszło z tego bardzo ciekawe połączenie.

Listy zza grobu są bardzo dobrą książką, w której akcja stopniowo przyśpiesz by na samym końcu zabrać czytelnika na istny rollercoaster. Ci którzy czytają książki pana Mroza dobrze wiedzą o czym piszę.  Myślę, że opowieść o Sewerynie Zaorskim jest początkiem ciekawej serii, która w finale zaskoczy wszystkich czytelników. Listy zza grobu polecam, choć nie jest to lekka książka. Przy tej opowieści trzeba się skupić by nie zgubić wątku i nie zostać oszukanym. Czytajcie i miejcie z tego dużo przyjemności.